Tusayan to jedna ulica z hotelami, restauracjami i kinem IMAX około trzech kilometrów na południe od wjazdu do parku, a na jej końcu znajduje się Grand Canyon National Park Airport. Stamtąd wyrusza niemal każdy lot helikopterem nad Grand Canyon z South Rim.
To miejsce leży poza parkiem. Nie potrzebujesz więc biletu wstępu, żeby polecieć, kolejka przy bramie cię nie dotyczy, a tego samego ranka możesz wylądować, wjechać samochodem i zobaczyć krawędź kanionu z ziemi.
Jest mały. Terminal to jeden budynek, do płyt postojowych idzie się chwilę, a cały ruch widać z parkingu. Kto spodziewa się lotniska, zawsze się zdziwi — zwykle mile.
I jest wysoko. Około dwóch tysięcy metrów, przy krawędzi na mniej więcej 2 100. W praktyce oznacza to rozrzedzone powietrze, ciężej pracujące helikoptery, większe znaczenie wagi i poranki znacznie chłodniejsze niż Arizona w twojej głowie.
Jeśli nocujesz w Grand Canyon Village na terenie parku, lotnisko jest jakieś dziesięć minut drogi. Jeśli jedziesz z Flagstaff lub Williams, zaplanuj półtorej godziny.